Kiedy wojna dotarła do ich rodzinnego miasta Biała Cerkiew w Ukrainie, Tetiana Radczenko wiedziała, że musi działać. „Alarmy lotnicze rozbrzmiewały coraz częściej, nad miastem latało coraz więcej dronów i rakiet” – wspomina. „Mam córkę z niepełnosprawnością, która bardzo się bała i była niespokojna, nie mogła spać w nocy. A kiedy Anna się nie wysypia, jej stan zdrowia się pogarsza.”
W 2023 roku Tetiana i jej mąż podjęli trudną decyzję o ucieczce z 23-letnią córką, Anną. Ich podróż zaprowadziła ich do Polski, gdzie zostali przyjęci z ciepłem i wsparciem. Po krótkim pobycie w Zamościu rodzina znalazła schronienie w Rabce – małym miasteczku w Małopolsce, gdzie Project HOPE Polska oferuje wsparcie w zakresie zdrowia psychicznego i psychospołecznego (MHPSS) osobom uchodźczym.
„To musiał być los, który nas tu przywiódł” – mówi Tetiana. „Poznaliśmy wspaniałych wolontariuszy z Project HOPE – a potem spotkaliśmy Olenę.”
Olena, psycholożka z mobilnego zespołu zdrowia psychicznego Project HOPE Polska, zaczęła regularnie odwiedzać Annę. Ich więź była natychmiastowa i przemieniająca. Dla Anny, której niepełnosprawność czyniła codzienne życie ogromnym wyzwaniem, to spotkanie stało się punktem zwrotnym.
Przed terapią Anna nie była w stanie samodzielnie siedzieć, unieść rąk ani trzymać łyżki. Jej mięśnie drżały nieustannie, a dłonie pozostawały zaciśnięte. „Nie mogę zrozumieć ludzi, którzy nie doceniają tego, że mogą chodzić” – powiedziała kiedyś. Każdy dzień był walką – ale Anna była gotowa walczyć.
Dzięki delikatnemu wsparciu Oleny wszystko zaczęło się zmieniać. „Nauczyła Annę pisać, rysować i wykonywać ćwiczenia fizyczne, które znacząco poprawiły jej zdrowie” – tłumaczy Tetiana.
Postępy były powolne, ale systematyczne. Anna potrafi już samodzielnie siedzieć, otwierać dłonie i wykonywać drobne czynności – kolorować, przesuwać klocki, kreślić litery. Uczy się samodzielnie jeść, a niedawno udało jej się wstać i przejść z jednego łóżka na drugie z pomocą ojca. Jej oddech stał się spokojniejszy, a postawa bardziej naturalna.
„Bez niej nic z tego nie byłoby możliwe” – mówi Anna. „Jestem wdzięczna Project HOPE za wsparcie, szczególnie Olenie, bo jej praca naprawdę ma sens. Moim celem jest nauczyć się chodzić – i osiągniemy to, bez względu na wszystko.”
Rodzina marzy o powrocie do domu, gdy wojna się skończy – ale nie chce stracić wsparcia, z którego dziś korzysta. „To nasz dylemat” – przyznaje Tetiana. „Chcemy wrócić, ale Anna nie chce rozstać się ze swoją psycholożką. Mamy nadzieję, że to wsparcie będzie mogło trwać nawet po naszym powrocie do Ukrainy.”
„CHCĘ NAUCZYĆ SIĘ CHODZIĆ. I OSIĄGNIEMY TO, BEZ WZGLĘDU NA WSZYSTKO.„
Anna, 23 lata, z Białej Cerkwi, Ukraina
Historia Anny to opowieść o cichej odwadze – o sile, która rodzi się z troski, więzi i wiary. Z każdym oddechem i każdym ruchem udowadnia, że nawet najmniejsze kroki mogą prowadzić do życia w niezależności.



